sobota, 25 kwietnia 2026

BMW R32 czyli pierwszy motocykl ze śmigłem? IXO 1:24. Oraz trochę targowania, czyli Poznań Motor Show 2026.

 Nigdy nie sądziłem, że jakikolwiek pojazd sprzed wojny będzie mnie interesował a tym bardziej fascynował. W dodatku motocykl. W przekonaniu tym prócz wyglądu zewnętrznego umacniało mnie także to w jaki sposób należy posługiwać się takimi sprzętami. Ich obsługa mocno odbiegała od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni obecnie. Zmieniło się wszystko. Kiedyś prowadząc motocykl trzeba było ręcznie regulować opóźnienie zapłonu, biegi znajdowały się przy kierownicy, czy z innej strony niż we współczesnych maszynach. Sprzęgło nie zawsze wyłączało się lewą dźwignią. Trochę jak byś składał meblościankę bez instrukcji. Taki motocykl służył by mi bardziej jako ozdoba niż pojazd do przemieszczania się z punktu A do B. Prawdę mówiąc wcale bym nim nie jeździł.



R32 to pierwszy motocykl producenta ze śmigłem w emblemacie. Wytwarzano go od 1923 do 1926 roku i już w chwili narodzin ugruntował podstawowe cechy charakterystyczne, które są znakami rozpoznawczymi jednośladów z Monachium. Wał kardana zamiast łańcucha przenosił napęd z 3-biegowej skrzyni na tylne koło. Wcześniej ten napęd wytorzony został w czterosuwowym silniku chłodzonym powietrzem typu boxer. Silnik ten z dwóch cylindrów o pojemności 494 ccm osiągał 8,5 KM przy 2200 obr/min, co pozwalało mu rozpędzić się do zawrotnych jak na tamte czasy 95 km/h.

Już kiedyś napaliłem się na tą miniaturę, ale zastanawiałem się tak długo nad jej zakupem, aż w końcu ktoś inny stał się jej właścicielem. Na szczęście po jakimś czasie pojawiła się po raz kolejny u tego samego sprzedającego. Nie można odmówić jej uroku. Zastanawiam się tylko, czy nie robi lepszego wrażenia od prezentowanej kilka wpisów wcześniej MZ-ki TS. Tamtą jednak można było zaprezentować stojącą samodzielnie na własnej centralnej nóżce. Bmw niestety nie dysponuje nawet boczną stopką.


Odbiór całości po prostu mnie zachwyca i nie zamierzam lać tutaj wody w zachwytach nad tym modelem. To dopiero drugi motocykl w mojej kolekcji i powoli zaczynam przekonywać się do kolejnych.





W piątek 24 kwietnia wybrałem się z Synem na targi motoryzacyjne do Poznania. Na drugi dzień pojechałem tam ponownie z Kolegą i szczerze przyznaję, że zawiodłem się tym co tam zobaczyłem. Ostatnio odwiedziłem to miejsce w 2001 roku i naprawdę w tym roku nie było tam na czym zawiesić oka. Zalew chińskich produktów skutecznie mnie zniechęcił. Na spokojnie sprawdziłem sobie dwa produkty Renault, w których ostatnimi czasy dosłownie się zakochałem (chociaż to elektryki). Wcześniej w moim mieście umówiłem się nawet na jazdę próbną jednym z nich, ale dotąd nie znalazłem jeszcze chwili, by w końcu się tym samochodem przejechać. Oto auta, o których własnie wspomniałem:



Renault 5 nawiązuje do pierwowzoru z 1972 roku. Francuska marka obecnie produkuje naprawdę ciekawe wizualnie samochody, które przyciągają wzrok. "Piątka" najbardziej podoba mi się w żółtym.



Teraz drugi samochodzik z rombem na masce, czyli Renault 4, który również czerpie z pierwowzoru z 1961 roku. Zrobił na mnie nie mniejsze wrażenie.







Jeszcze bardziej wstrzymałem oddech przy "Piątce" po tuningu, czyli u nadwornego tunera Renault- Alpine. Piękny kolor, bardzo zadziorny przód, wszystkie poszerzenia i detale mi tutaj pasują, poza silnikiem elektrycznym, który jak dalej dotąd bardzo jest u mnie na NIE!





Były restomody, w tym mojej ulubionej marki. Te dwa auta dla mnie wygrały całe te Targi:





Była jedna taka całkiem "świeżynka", jeszcze ciepła. Nowa Honda Prelude. Powiem, że zrobiła na mnie dobre wrażenie. Po raz kolejny przekonuje się, że jeszcze coś ciekawego mnie w tym życiu czeka.







Były też znane osobistości polskiego YouTube oraz TVN Turbo. M.in. bohaterowie "Wojen samochodowych":



Podsumowując tegoroczne targi powiem tylko, ze nigdy nie nudziłem się tak bardzo wśród samochodów. Na "chińczyki" nawet nie spojrzałem. To nie dla mnie samochody. Zero emocji. Tak naprawdę to nie było czego oglądać poza pokazami driftu i znanych person. Jednak na "Retro Motor Show Poznań" pojadę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz