Nigdy nie sądziłem, że jakikolwiek pojazd sprzed wojny będzie mnie interesował a tym bardziej fascynował. W dodatku motocykl. W przekonaniu tym prócz wyglądu zewnętrznego umacniało mnie także to w jaki sposób należy posługiwać się takimi sprzętami. Ich obsługa mocno odbiegała od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni obecnie. Zmieniło się wszystko. Kiedyś prowadząc motocykl trzeba było ręcznie regulować opóźnienie zapłonu, biegi znajdowały się przy kierownicy, czy z innej strony niż we współczesnych maszynach. Sprzęgło nie zawsze wyłączało się lewą dźwignią. Trochę jak byś składał meblościankę bez instrukcji. Taki motocykl służył by mi bardziej jako ozdoba niż pojazd do przemieszczania się z punktu A do B. Prawdę mówiąc wcale bym nim nie jeździł.
sobota, 25 kwietnia 2026
środa, 22 kwietnia 2026
36. Alfa Romeo 156 Sportwagon - kiedy kombi zaczyna wzbudzać pożądanie. Minichamps 1:43.
Jakiś czas temu słuchałem podcastu jednego ze znanych trenerów personalnych i usłyszałem tam bardzo mądrą maksymę życiową. Jeżeli ktoś osiągnął to do czego sam dążysz i jest to twoim celem to warto skorzystać z wiedzy takiej osoby, a nawet zasięgnąć jego opinii. Natomiast jeśli ktoś znalazł się w życiu w takiej sytuacji w której nigdy nie chciał byś się znaleźć to nie powinieneś w ogóle brać pod uwagę jego zdania. Taki człowiek nie jest dla Ciebie wzorem a jego światopogląd powinien latać Tobie koło pióra. Jeśli o Alfę Romeo by chodziło, to opinia tych ludzi na jej temat była by zapewne tak samo negatywna i jak najbardziej prawdziwa. Ta włoska marka kojarzona jest bowiem głównie jako jedna z najbardziej awaryjnych. Ich właściciele podobno spotykają się rano w warsztacie samochodowym, gdzie wcześniej dostarczono ich unieruchomione auta na lawecie. Jednak jest coś czego nie można odmówić Alfie - urody.
| W tym przypadku wszystkie przetłoczenia i linie nie są przypadkowe. Tworzą jedną całość, która ma przyciągać spojrzenia motoryzacyjnych maniaków. |
poniedziałek, 9 lutego 2026
35. Syrena 105 1:8 DeAgostini - część 3. Wstępne pasowanie karoserii.
Pogoda ostatnio nie rozpieszcza. Siarczyste mrozy, albo opady śniegu. Zdjęcia do wpisów wykonuję przeważnie na świeżym powietrzu, więc darowałem sobie póki co. Jednak by nie zostać całkiem pominiętym przez czytelników blogów o miniaturach samochodów postanowiłem z dotychczas dostępnych części dokonać wstępnej przymiarki karoserii. Z efektu jestem bardzo zadowolony i muszę przyznać, że już dawno nie byłem tak zadowolony z tego, że zdecydowałem się na składanie Syreny z DeAgostini. Oceńcie sami:
środa, 24 grudnia 2025
34. Porsche 718 Cayman GT4 RS & Spyder RS - nadzieja umiera ostatnia. Minichamps 1:43.
Nie znam osoby, która prowadząc auto nie ustawiła by radia na cały regulator, gdy usłyszy w nim jakiś swój ulubiony kawałek. (Tak naprawdę to znam, ale popsuło by mi to wstęp do tego wpisu). Membrany głośników wychodzą wtedy z siebie, gdy potężny bas zużywa je w przyspieszonym tempie. Nasze palce uderzają po kierownicy w rytm muzyki. Zmartwię Was trochę. W opisywanych dzisiaj autach odsłuchanie takiego utworu było by utrudnione, albo nawet niemożliwe. Hałas od silnika potrafi zagłuszyć wszystko co znajduje się w jego otoczeniu. Dla mnie to dobry znak, dobry także dla każdego pasjonata motoryzacji. Właśnie! To pojawiająca się nadzieja, że coś takiego mogło powstać w tych smutnych i do bólu sterylnych czasach. To bardzo budujące. Nie cieszmy się jednak za szybko, bo pilnujący porządku tego świata położyli już swoje łapy na kilku obiecujących autach. Nie inaczej było w tym przypadku.
![]() |
| 718-ki mają silniki umieszczone centralnie. W wersjach RS są to jednostki przejęte bezpośrednio z GT3 992. Pojemość takiego silnika to 4.0L, moc jaką generują to 500KM. |
niedziela, 23 listopada 2025
33. Syrena 105 1:8 z DeAgostini - część 2.
Szczerze, to nie spodziewałem się takiej jakości tego produktu. Działają światła. Działa podświetlenie szybkościomierza. Silnik wydaje dźwięki. Działa sygnał dźwiękowy. Otwierają się szyby drzwi. Nie spodziewałem się także, że będzie tak wysoki stopień trudności przy składaniu. Ale jak to powiedział mój dobry znajomy: "Gdyby było łatwo, dawno zapomniał byś już, że coś składałeś". Muszę przyznać, że ma rację. Bez odrobiny sprytu, sama instrukcja nie wiele pomaga. Do Syreny w skali 1:8 należy przysiąść ze spokojem i większą ilością czasu w zanadrzu.
środa, 15 października 2025
32. Ford RS200 po raz drugi oraz słów kilka o Google. Minichamps 1:43.
Po tym jak ostatnio przez przypadek przekonałem się, że Google nie wyświetla w swoich wynikach mojego bloga, z laika stałem się specjalistą od tej wyszukiwarki. Niestety, ale aby Google wyświetlił moją stronę muszę zadać sobie trochę trudu. Okazuje się, że najdrobniejsze szczegóły mają wielkie znaczenie. Tytuł wpisu powinien być możliwie najkrótszy a słowo klucz powinno być możliwie na samym początku. Ważne by pod zdjęciami były opisy, wpisy powinny mieć etykiety. Dużo tego. Tekst powinien być jak najbardziej wartościowy, a wpisy pojawiać się na blogu możliwie jak najczęściej. Oczywiście nie zwariujmy, ale przekonałem się, że Google "zapomina" skanując internet o nieużywanych elementach swoich zasobów. Kilka elementów opatrznie zrozumiałem i na przykład nie potrzebnie zmieniłem nazwę. Strona zaczyna wyświetlać się już przy użyciu niektórych określeń, ale jest jeszcze zbyt świeża by pokazała się w wynikach wyświetleń po wpisaniu samej nazwy. Pracuję więc dalej nad osiągnięciem tego celu.
| Ford RS200 pojawił się w kolekcji ponownie. |
czwartek, 9 października 2025
31. MZ TS 250/1. Najważniejsze pojazdy w moim Życiu. Atlas 1:24.
W chwili gdy go zamówiłem byłem zły sam na siebie. Gdy go odebrałem nie mogłem wyjść z podziwu. O tym jednak później. O to przed Państwem bardzo rzadka miniatura motocykla MZ w skali 1:24. Miniatura miniaturą, jest ona jednak tutaj z ważniejszego powodu. O tym za chwilę Wam opowiem.
![]() |
| Użebrowanie cylindra, po tym szczególe można było odróżnić MZ TS 250/1 od 250-tki. |
sobota, 6 września 2025
30. Porsche 911 S/T (992) i 901 (seria F) No.57. Historia pewnego zdjęcia.
Pewnego zwykłego dnia natrafiłem w sieci na zdjęcie przedstawiające dwie 911-stki. Pierwsza to jeszcze tak w zasadzie 901 oraz towarzyszące jej Porsche 911 S/T. Ta pojawiła się w najnowszej generacji 992 by uczcić 60-lecie modelu 911 i jest najbardziej purystyczna z wszystkich wersji dostępnych w katalogu niemieckiej marki. Ma wszystkie te atrybuty sportowego auta, które najbardziej cenię. Silnik wolnossacy, który przestaje kręcić się dopiero przy 9000 obrotów oraz manualną skrzynię biegów. Do tego jego sylwetka jest skromna. Linii tego auta podobnie jak w GT3 Touring nie zakłócają ordynarne spoilery. Jeżeli o czerwone Porsche chodzi to znawcy znają historię z Peugeotem w tle i szarpaniną pomiędzy tymi producentami dotyczącymi zera w środku nazewnictwa modelu. Ta sama historia przytrafiła się "polskiej" Warszawie, kiedy to FSO musiało zmienić oznaczenie z 203/204 na 223/224. Usatysfakcjonowało mnie to zdjęcie, gdyż posiadam oba te samochody w formie miniatur w skali 1:43. Co ciekawe, to starsze Porsche to odnalezione jakiś czas temu w tragicznym stanie i odrestaurowane do najlepszego możliwego porządku najstarsze 911 jakie dotrwało do czasów obecnych. Jest to słynny No.57. Jednak wszystko po kolei...
![]() |
| Zdjęcie pochodzi ze strony "carmagazine.co.uk". |






.webp)