Pogoda ostatnio nie rozpieszcza. Siarczyste mrozy, albo opady śniegu. Zdjęcia do wpisów wykonuję przeważnie na świeżym powietrzu, więc darowałem sobie póki co. Jednak by nie zostać całkiem pominiętym przez czytelników blogów o miniaturach samochodów postanowiłem z dotychczas dostępnych części dokonać wstępnej przymiarki karoserii. Z efektu jestem bardzo zadowolony i muszę przyznać, że już dawno nie byłem tak zadowolony z tego, że zdecydowałem się na składanie Syreny z DeAgostini. Oceńcie sami:
poniedziałek, 9 lutego 2026
niedziela, 23 listopada 2025
33. Syrena 105 1:8 z DeAgostini - część 2.
Szczerze, to nie spodziewałem się takiej jakości tego produktu. Działają światła. Działa podświetlenie szybkościomierza. Silnik wydaje dźwięki. Działa sygnał dźwiękowy. Otwierają się szyby drzwi. Nie spodziewałem się także, że będzie tak wysoki stopień trudności przy składaniu. Ale jak to powiedział mój dobry znajomy: "Gdyby było łatwo, dawno zapomniał byś już, że coś składałeś". Muszę przyznać, że ma rację. Bez odrobiny sprytu, sama instrukcja nie wiele pomaga. Do Syreny w skali 1:8 należy przysiąść ze spokojem i większą ilością czasu w zanadrzu.
czwartek, 23 stycznia 2025
28. Syrena 105 1:8 z DeAgostini - moja największa "Królowa szos".
Od długiego już czasu mocno zaniedbałem tego bloga, postanowiłem więc nieco go odświeżyć. Wpisy jakie będą się pojawiać tutaj raz na jakiś czas będą jednak inne od tych które dotychczas zamieszczałem. Udzielam się obecnie na "Muzeum 1:43" i na tamtej stronie skupiam głównie swoją uwagę. Bez zbędnego przedłużania przejdźmy do tematu dzisiejszego wpisu.
| Porównanie jak wielka jest Syrena 105 w skali 1:8 w stosunku do Syren 1:24, Syreny Laminat w 1:43 oraz baterii. |



