Pogoda ostatnio nie rozpieszcza. Siarczyste mrozy, albo opady śniegu. Zdjęcia do wpisów wykonuję przeważnie na świeżym powietrzu, więc darowałem sobie póki co. Jednak by nie zostać całkiem pominiętym przez czytelników blogów o miniaturach samochodów postanowiłem z dotychczas dostępnych części dokonać wstępnej przymiarki karoserii. Z efektu jestem bardzo zadowolony i muszę przyznać, że już dawno nie byłem tak zadowolony z tego, że zdecydowałem się na składanie Syreny z DeAgostini. Oceńcie sami:




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz